Po turnusie ...

Hej Kochani.

Już trochę minęło po turnusie a ja dopiero teraz mam czas aby pochwalić się jak było :)

Niestety w ostatnim okresie trochę kiepsko z moim zdrowiem ale powoli przyzwyczajam się do nowej sytuacji - ale teraz nie o tym.

A więc byłam na turnusie 4 tygodnie,
ciężko pracowałam z rehabilitantem przez 4 tygodnie,
pani logopeda też mi nie odpuszczała przez 4 tygodnie,
żeby nie było wycisk od pani psycholog też był 4 tygodnie,
i była również zabawa na terapii zajęciowej :D hehe 4 tygodnie. :D

Czyli 4 tygodnie ciężkiej pracy, pracy dzięki której idę małymi kroczkami do przodu.

Rehabilitacja:
Pan Paweł, nie odpuszcza mi, wymęczy, wyćwiczy ale za to dobra muzyka w tle leci :D


Neurologopeda:
Pani Agata,wyćwiczy, poklei, pogoni mamę do pracy ze mną :) Podpowie, wypróbuje nowe techniki, ogólnie logopeda z powołania.





Psycholog:
Pani Agata, wspaniały psycholog i miała fajne i ciekawe zabawki :D

Terapia zajęciowa:
Pani Ewelina, super się upaprałam ale za to jaka szczęśliwa byłam.


Pani ordynator, pani oddziałowa, cały personel ... ludzie z sercem i oddaniem swojej pracy :)

Wspaniali ludzie.

Dziękuje wszystkim za te 4 tygodnie wspaniale, pozytywnie i pracowicie spędzonego czasu :)


Komentarze

Popularne posty